czwartek, 31 stycznia 2013

Complaining buddies

Dawno temu, pewna "niewiasta" (cudzysłów celowo boldem), przy okazji wyrażania swojej opinii o tak zwanych smutnych oczach polskich facetów, dodała mimochodem, że jak żadna inna nacja z jej znanych, potrafią (potrafimy?) narzekać i szczerze mówiąc są (jesteśmy?) w tym nieźli. Ja tam bym się nie zgodził, że nieźli, bo to jak mówienie o Nilu per "strumyczek" - Polacy mają czarny pas w narzekaniu od lat i jakby tylko instniało odpowiednie zaplecze lobbingowe, mielibyśmy nową dyscyplinę olimpijską, w której w końcu regularnie bilibyśmy Niemców.